Jedynym sposobem na to, aby móc słuchać muzyki bez użycia słuchawek są głośniki. Sprawa oczywista, ale to, na jakie się zdecydujemy już takie oczywiste nie jest. Jeśli kupiliśmy gotowy zestaw Hi-Fi, to w pakiecie dostaliśmy również głośniki. Kwestią otwartą pozostaje ich ilość oraz jakość. Będą co najmniej dwa – taka opcja jest normą w przypadku systemów mikro i mini. Większe systemy posiadają często pięć głośników, dzięki czemu można je wykorzystać jako zestaw kina domowego.

Wybór należy jak zwykle do nas. Są osoby, którym fabryczne głośniki nie odpowiadają. Ich klasa bywa bardzo zróżnicowana. Tańszy sprzęt zawsze przychodzi do nas z głośnikami niższej jakości, które oferują mniejsze pasmo przenoszenia i niektóre detale w ogóle nie będą dla nas słyszalne. Dla przeciętnego użytkownika taka sytuacja może nie stanowić problemu, ale ludzie stawiający sprzętowi audio wyższe wymagania z całą pewnością nie będą zadowoleni. Jaka jest alternatywa? Można skomponować własny zestaw.

Jednakże nie zawsze jest to uzasadnione. Dla końcowego efektu znaczenie mają zarówno głośniki, jak i główne źródło dźwięku ze swoimi podzespołami. Jeśli do taniej jednostki centralnej wieży Hi-Fi podłączymy drogi głośnik z wysokiej półki, niewiele zyskamy. Właśnie dlatego na spersonalizowane zestawy głośników decydują się najczęściej te osoby, które wcześniej zdecydowały się na kupno amplitunera. Mając taki sprzęt można dalej go rozbudowywać i uzyskać bez porównania lepsze efekty. Dlatego jeśli chcemy inwestować w zestawy głośnikowe, najlepiej zacząć od porządnego przedwzmacniacza.